Blog > Komentarze do wpisu

Kowal miał rację. Legia zgwałcona.

 

fot: http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2110,gwalt_jak_gdyby_nigdy_nic

W dwumeczu Legii z Celtikiem ten drugi nie powąchał murawy. Był żenująco słaby, obrzydliwie nudny i przeraźliwie przykry. W dyspozycji jaką prezentował, poległby pewnie z Flotą Świnoujście. Niestety rację miał Wojtek Kowalczyk: Legia została zgwałcona. Bo jak inaczej nazwać wykluczenie jej za 5 minut gry Bartosza Bereszyńskiego? Dzisiejszy dzień obnażył przykład polskości w najgorszym wydaniu, w kilku dziedzinach życia.

Wiele razy mi się to zdarzało. Za dzieciaka oglądając, jak polskie zespoły dostają oklep z rąk piłkarskiego trzeciego świata łudziłem się, że może w drużynie zwycięzców wystąpił nieuprawniony zawodnik, ktoś brał doping, albo jakaś inna, na pozór błaha formalność nie została spełniona. Szukałem dziury w całym, by odwrócić koleje losu i w następnej rundzie ponownie zobaczyć reprezentantów naszej kopanej. Pamiętam dwumecz Groclinu z Girordins Bordeaux. Polacy zebrali tam dość surową lekcję futbolu, ale ktoś mi wkręcił (bądź rzeczywiście pojawiła się taka plotka), że w hotelowych pokojach Francuzów znaleziono strzykawki. Sprawę śledziłem bacznie, nie myślałem o niesprawiedliwości, o sportowym wymiarze rywalizacji. Za wszelką cenę liczyło się by zespół z Grodziska przeszedł dalej. W życiu bym nie pomyślał, że jakieś 10 lat później, świadkiem podobnego zdarzenia będę, a jego bohaterem - najpierw w glorii chwały, a potem po wstydliwej stronie, stanie się polski klub.

Nie ma wątpliwości co do tego, że kara UEFA jest bardzo surowa. 5 minut gry Bereszyńskiego, przy ustalonej hierarchii wydarzeń nie wpłynęło w żadnym stopniu na sytuacje boiskowe. Chodzi jednak o fakty i zasady. FAKTEM jest, że w meczu wystąpił zawodnik, który nie miał do tego prawa. ZASADĄ, że w dużym klubie MUSI BYĆ osoba, której psim obowiązkiem współgrającym z poborem potężnej pensji , jest należyte sprawdzenie wszystkich formalnościNajgorsze jest, że w tej całej sytuacji zagrały czynniki tak bardzo polskie. Niechlujność, obsadzanie niekompetentnych ludzi na odpowiedzialne stanowiska, płakanie nad rozlanym mlekiem.

Przykład pierwszy: Znani dziennikarze sportowi. Rok temu naczytałem się od nich, że Legia strukturalnie, marketingowo i finansowo ucieka całej piłkarskiej Polsce a do tego dynamicznie goni zachód. Wmawiali mi wówczas, że w ciągu dwóch lat klub ten zawita do europejskiej elity, dzisiaj ci sami, jak dzicy szydzą na Twitterze z kierownik drużyny Marty Ostrowskiej, wymieniają ironiczne ćwierki nt. organizacji w klubie. Mądrzy po szkodzie, dzień w dzień chełpią się znajomościami w klubie, świetnymi kontaktami w instytucji o nazwie Legia Warszawa, ale żaden z nich sam nie dostrzegł, faktu wpuszczenia Bereszyńskiego na boisko. A przecież wiedza o przepisach nie jest na tyle ekskluzywną, by nie domniemać, że zawodnik ten nie powinien zostać wpuszczony na plac gry.
Przykład drugi: Wkurza mnie ta nasza idiotyczna przypadłość do obdarowywania stołkami ludzi niekompetentnych, umiejących jednak zakręcić się tam i ówdzie, uśmiechnąć w tę i we w tę. Sam chcę być zatrudniany dopiero tam, gdzie ludzie chcą mnie widzieć a moje umiejętności będą dawały jakość. A jak patrzę na dzisiejsze media, firmy, korporacje, to łapię się za głowy ilu ludzi okupuje posady z powodu znajomości, cwaniactwa, kombinatorstwa. W Legii (domniemam) wybrano również nie najlepszych, a być może jedynie najwierniejszych, najlojalniejszych, albo tych najładniej się uśmiechających. Niech 8 sierpnia będzie przestrogą przed tym, do czego takie działania prowadzą. Do strat parudziesięciu milionów złotych, że o emocjach, satysfakcji, wrażeniach i splendorze nie wspomnę.
Przykład trzeci: Dura lex sed lex. Prawo jest prawem. I nie ma przebacz. Inni mówią, że to gówno nie prawo, kiedy nie zakłada w takiej sytuacji kar finansowych. A wiemy już, na kilka godzin przed losowaniem par IV rundy, działacze UEFA robili wszystko by nie wypaczać wyniku sportowego i to Legię próbowali pozostawić na powierzchni. Niestety, nie mieli ku temu podstaw.
Przykład czwarty: Wszyscy skoncentrowali się na pluciu, poniżaniu i szydzeniu z Kowala ( Kowal też szydził, nie żebym go bronił), a nikt nie zajął się sprawami istotnie ważniejszymi – sprawami, które temu właśnie Wojciechowi Kowalczykowi nie pozwoliłyby tryumfować. W sytuacji tak frajersko przegranego meczu, jego wypowiedzi o gwałcie jakby nabierają nowego znaczenia. I wy, panie i panowie z Legii na to pozwoliliście.
Przykład piąty: My Polacy nie uczymy się na własnych błędach. Pachniało skandalem kiedy kilkadziesiąt godzin przed meczem Polska – Grecja na EURO 2012, działacze PZPN zorientowali się, że nie wysłali papierów potwierdzających obywatelstwo Eugena Polanskiego. Nie wyciągnięto wniosków, więc jedyne co pozostało to płacz i zgrzytanie zębami. A co najtragiczniejsze: UEFA wydała oficjalny komunikat. Gdyby Legia wygrała w Warszawie 5-1, zasądzony walkower 3-0 dla Celtów dalej premiowałby ją awansem. Co to oznacza? Że największą tragedią poza oczywiście karygodnym zachowaniem kierownictwa klubu, były pudła z rzutów karnych Ivicy Vrdoljaka. Wystarczyło postawić kropkę nad „i" a nawet rażące niedociągnięcia nie byłyby w stanie wyrzucić Warszawian z Ligi Mistrzów.

Aby nie mamrotać napiszę przewrotnie, żyje się dalej. Czemuś ta kompromitacja służyła. Może wyciągnięciu wniosków, może większej dbałości o szczegóły a może zwyczajnie dobrze się stało, że nie zaskoczyła nas w przeddzień świętowania historycznego awansu do fazy grupowej LM. Liczę na sportową złość całej Legii Warszawa, na okrągły stół przy którym usiądą działacze, sztab szkoleniowy, piłkarze i kibice. Przeprosiny i wspólne wyznaczenie celu awaryjnego, będzie najlepszym środkiem neutralizującym dramat jaki się wydarzył. Co miałoby ów celem być? Świetny stary w Lidze Europy, pokazanie tam pazura – tym samym drobnego prztyczka w nos Celtom, którzy w imię zwykłego błędu Legionistów zajmą należne Polakom miejsce. Niech chociaż Kowal powie o Was na wiosnę parę ciepłych słów. Cel jak znalazł. 

piątek, 08 sierpnia 2014, wierzycastg

Polecane wpisy

Komentarze
polaczenie
2014/09/03 21:24:47
Może kowal miał rację ale Legia nie tylko pokonała Celtic ale zrobi to drugi raz Legia Warszawa w finale Ligii Europy PS Zajrzyj czasem do nas na mateball... tylko blogi o footballu